ATIPWN

Awantura podczas meczu żużlowego. Interweniowały służby porządkowe

Trzecia runda Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów rozegrana w Bydgoszczy nie była porywającym widowiskiem. Emocji nie brakowało za to poza torem - doszło do awantury między obecnym zawodnikiem Polonii, a były żużlowcem bydgoskiego klubu i jego teamem.

Już w pierwszym wyścigu Kevin Fajfer ze Startu Gniezno na drugim łuku trzeciego okrążenia spowodował upadek Mateusza Jagły i został z niego wykluczony. W powtórzonym biegu nie wystartował z kolei Patryk Sitarek, ponieważ po wyjeździe z parkingu został na prostej potrącony przez byłego kolegę z Polonii, obecnie jeżdżącego w Gnieźnie Damiana Stalkowskiego. Polonistę bolały plecy, biodro i został odwieziony do szpitala na badania.

Stalkowski z Polonii odchodził mocno skonfliktowany z władzami bydgoskiego klubu i ten konflikt najwyraźniej trwa.

Po zawodach Polonia wydała ostre oświadczenie. Oto jego treść:

"Żużlowy Klub Sportowy POLONIA BYDGOSZCZ SA wyraża oburzenie z powodu zaistniałej po zawodach 3 rundy Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Bydgoszczy awantury wywołanej przez skandaliczne zachowanie osób z teamu zawodnika GTM Start Gniezno Damiana Stalkowskiego. Wchodzący w skład ekipy Damiana Stalkowskiego mechanik Damian Kuskowski uderzył bez powodu brata zawodnika naszego klubu Marcina Sitarka. Następnie wraz z ojcem Rafałem Kuskowskim wtargnęli do boksu zawodnika Patryka Sitarka, naruszając zakaz przekraczania linii odgradzającej boks zawodnika od osób postronnych, wywołując ciąg dalszy awantury. Na prośbę kierownictwa naszego klubu o opuszczenie bezprawnie zajętego pomieszczenia zawodnika, Rafał i Damian Kuskowscy odmówili, w wyniku czego zostali wyprowadzeni z terenu parku maszyn przez służby porządkowe. Nadmieniamy iż pobity brat naszego zawodnika Marcin Sitarek udał się do szpitala na obdukcję lekarską związaną z obrażeniami doznanymi w wyniku napaści panów Kuskowskich. Świadkami zdarzeń było kierownictwo naszego klubu oraz osoby funkcyjne pracujące przy organizacji zawodów.

Przyczyną całego zajścia były wcześniejsze wydarzenia na torze, gdzie w trakcie wyjeżdżania do biegu Damian Stalkowski staranował zawodnika Polonii Bydgoszcz Patryka Sitarka. Na skutek tej kolizji Patryk Sitarek był niezdolny do startu w całych zawodach, a także został odwieziony do szpitala. Tam stwierdzono ucisk pomiędzy kręgami szyjnymi L1 i L2, w związku z czym zalecono konsultację neurochirurgiczną. Do chwili obecnej (23.05.2017, godzina 20:25) Patryk Sitarek przebywa na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

Jako klub Polonia Bydgoszcz protestujemy przeciwko bandyckim zachowaniom tego typu na terenie rozgrywania zawodów sportowych. Jednocześnie będziemy domagać się wyciągnięcia konsekwencji wobec panów Kuskowskich przez odpowiednie organy."

Damian Kuskowski na facebooku napisał (pisownia oryginalna)

"Oświadczam, jako uczestnik zajścia ww opisanego śmiem twierdzić że nasze nazwisko (moje i ojca) zostało oczernione.
Sytuacja była zupełnie inna, po rozmowie mojej z Marcinem Sitarkiem doszło do szarpaniny, która zaczął Marcin obracając i uderzając mnie w twarz, w obronie własnej odepchnąłem Marcina, który przeskakiwał przez ogrodzenie (oddzielające boksy zawodników) na naszą skrzynkę z narzędziami i się przewrócił. Po całej akcji Menadżer Rafał K. wziął nas do boksu Patryka Sitarka gdzie wyjaśniliśmy sobie całą sytuację z Marcinem, gdzie podaliśmy sobie rękę ponieważ nasze teamy współpracują ze sobą i takie sytuacje są nam nie potrzebne, nagle do boksu wpada pan Władysław Gollob wykrzykując "Panie Kuskowski wyjazd za bramę". Tata odpowiedział że nie uzasadniając to tym że mieliśmy rozłożony sprzęt i nawet nie zdążyliśmy się spakować więc nie ma możliwości opuszczenia parkingu (tata posiadał opaskę uprawniająca do przebywania w parkingu przed na i po zawodach). Pan Władysław Gollob wyszedł i nagle wrócił z synem Jackiem który zaczął szarpać tatę i wykrzykujac że ma "wyp....", do szarpaniny włączył się Pan Władysław, który wielokrotnie uderzał tatę wraz z synem Jackiem G. Do sytuacji włączył się ojciec Mateusza Jagły, który uderzył moje tatę w twarz, w naszej obronie stanęła ochrona, która rozdzieliła wszystkich. Na sam koniec przy ochronie pan Władysław Gollob kopnął tatę. Na miejsce tata wezwał patrol policji i sporządził notatkę z sędzia zawodów. Pan Jacek Gollob odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu oraz środków odurzających. Z mojej strony prośba aby kibice nie poruszali tematu ponieważ będzie to niekorzystne dla zawodników obu drużyn oraz klubów z Bydgoszczy i Gniezna. Ze sportowym pozdrowieniem Damian Kuskowski mechanik Damiana Stalkowskiego".


Źródło: bydgoszcz.naszemiasto.pl

Podziel się tym tekstem na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Biuletyn Portalu

Patronujemy

ATIPWN2 

Blog

baner na OIM2

Jesteśmy na Facebooku