ATIPWN

PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJ. Spotkanie na Stadionie

16 kwietnia br. grupa "eSzkoły" - "Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJ" wybrała się na kolejną wycieczkę na stadion. Tym razem odwiedziliśmy miejsca, które dotychczas nie były nam znane. Spotkanie rozpoczęliśmy od zapoznania się ze sponsorami Lecha Poznań, których loga firmowe znajdują się na tablicach wykorzystywanych jako tło podczas wywiadów. Sponsorami strategicznymi są ci, których znaki firmowe umieszczone są na koszulkach piłkarzy.

Kolejnym celem spotkania było zaznajomienie się z 11 tablicami, na których widnieją legendy Lecha - między innymi Piotr Reiss, Bartosz Bosacki oraz słynny tercet „ABC” czyli Teodor Anioł, Edmund Białas oraz Henryk Czapczyk.


W sali konferencyjnej zostaliśmy poinformowani, w jaki sposób organizowana jest konferencja prasowa. Do dzisiaj znajdują się w niej boxy, w których zasiadali tłumacze podczas EURO 2012. Profesjonalny sprzęt zamieszczony w tych małych pomieszczeniach naprawdę robi wrażenie.

16.04.2013 08

W „strefie zero”, w której znajdują się między innymi szatnie piłkarzy, umiejscowiona jest makieta stadionu, która została wykonana przed budową stadionu. Warto wspomnieć, że budowa całego stadionu przy Bułgarskiej rozpoczęła się w 1968 roku. Na stadionie znajdowały się tylko trzy trybuny, które tworzyły tak zwaną ''podkowę''. Istniały plany, aby w miejsce czwartej trybuny wybudować pływalnię i salę gimnastyczną, gdyż niegdyś Lech Poznań posiadał różne sekcje, m.in. koszykówki, hokeja na trawie czy boksu. Niestety planów nigdy nie zrealizowano, a w 2004 roku powstała czwarta trybuna. „W 2005 roku rozebrana została część wałów ziemnych, na których wybudowane były dotychczasowe trybuny za jedną z bramek. 10 marca 2007 roku w tym miejscu została otwarta nowoczesna trybuna na 8000 miejsc. Wtedy pojemność stadionu powiększyła się do 24 166 miejsc. Docelowo wymienione zostaną również trybuny przy liniach bocznych. Będą one posiadać trzy piętra i wtedy stadion będzie mógł pomieścić 44 tysiące kibiców. W 2005 roku główna płyta wyposażona została w system podgrzewania. Poza głównym obiektem, na Bułgarskiej znajdują się cztery pełnowymiarowe boiska treningowe, jedno małe boisko ze sztuczną trawą, oraz hala z boiskiem o wymiarach 40x20 ze sztuczną trawą.” (źródło: www.stadion.lechpoznan.pl/historia)

Całkowity koszt stadionu, który możemy dzisiaj podziwiać wynosił prawie 800 mln złotych!

Szatnia gości jest praktycznie odbiciem lustrzanym szatni gospodarzy. Ciekawostką może być to, że szafki piłkarzy Lecha Poznań są koloru oliwkowego, a gości niebieskiego. Gdy skończyliśmy oglądać szatnię gości, udaliśmy się na murawę. Sesja zdjęciowa na ławkach rezerwowych była ciekawym doświadczeniem. Jak się dowiedzieliśmy, na początku ławki rezerwowych znajdowały się na trybunach, jednak po Euro 2012 zostały one wybudowane tuż przy murawie. Aktualnie na starych ławkach rezerwowych zasiadają masażyści oraz lekarze. Wejście dla piłkarzy znajdowało się kiedyś na trybunie 4. Tam też swego czasu siedzibę miał klub Warta Poznań, a podczas Euro 2012 znajdowały się tam biura organizatorów.

Przed trybuną 4 znajduje się kolejna makieta stadionu, jednak tym razem wykonana z brązu i przeznaczona dla osób niewidomych, którzy systemem punktowym mogą odczytać mapę stadionu. W pobliżu znajduje się również tablica, która upamiętnia nadanie imion trybunom. Trzy z nich zostały nazwane imionami legendarnych piłkarzy Lecha Poznań – tercetu „ABC”. 5 kwietnia br., przed meczem z Lechią Gdańsk, odbyło się odsłonięcie oficjalnych tablic upamiętniających najbardziej zasłużonych piłkarzy klubu. Trybunie pierwszej nadano imię Teodora Anioły, trzeciej Henryka Czapczyka, a czwartej Edmunda Białasa. Trybuna druga pozostawiła swoje imię i oficjalnie została nazwana „Kotłem”.

Tercet ABC, to określenie dotyczące trójki zawodników Lecha, występujących w klubie w latach 40- i 50-tych. Wszyscy byli związanie z poznańską drużyną przez niemal całe swoje kariery. Anioła do dziś pozostaje najskuteczniejszym piłkarzem w historii "Kolejorza". W latach 1949-51 trzykrotnie z rzędu zdobywał koronę króla strzelców. Łącznie dla Lecha zdobył 138 bramek. Na swoim koncie miał również siedem występów w reprezentacji Polski.

16.04.2013 46

Edmund Białas był pierwszym graczem poznańskiego klubu, który zagrał w narodowej drużynie. Karierę w Lechu rozpoczął w 1931 roku. Na swoim koncie ma 64 mecze w ekstraklasie i 26 zdobytych bramek. Po zakończeniu występów na boisku, rozpoczął pracę jako trener. Prowadząc "Kolejorza" ustanowił rekord 61 meczów, w których jego zespół nie poniósł porażki.

Henryk Czapczyk karierę rozpoczął w Warcie Poznań, by w 1949 roku przenieść się do Lecha. W barwach tego klubu rozegrał 77 meczów i strzelił 14 goli. Przez wiele lat po zakończeniu przygody z piłką pełnił rolę kronikarza i rzecznika prasowego Lecha.
(źródło: http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32288,title,Lech-uhonoruje-tercet-ABC,wid,15371403,wiadomosc.html)

Następnym celem naszego spotkania na stadionie było zapoznanie się ze sprawami technicznymi na stadionie. Dyrektor techniczny Marcelin Management, p. Radosław Frankowski oprowadził nas po stadionie ukazując nowinki techniczne, w które zaopatrzony jest stadion. Windy policyjne, które muszą działać podczas każdej awarii podłączone są do specjalnych agregatów prądotwórczych, do których zresztą podłączony jest cały stadion. Moc agregatów prądotwórczych to ponad 2MW. Zużywają około 100 litrów paliwa w ciągu godziny pracy.

Co więcej, zużycie wody podczas meczu jest nieprawdopodobnie duże. Okazuje się, że w łazienkach których jest ponad 100 na stadionie, w ciągu meczu, zużycie wody można porównać do ilości zużycia wody w przeciętnym domu mieszkalnym w ciągu 10 lat!

Nie każdy wie, że na stadionie znajdują się trzy cele, w których nie ma nic oprócz zabezpieczonego grzejnika. Zamknięte małe pomieszczenie bez okien jest naprawdę przerażające – Pan Radosław dostarczył nam mnóstwo wrażeń, kiedy zgasił na chwilę światło.

16.04.2013 23

Najważniejszym i najciekawszym dla nas miejscem na stadionie był control room. Jest to miejsce, do którego podczas meczu ma dostęp tylko wybrana grupa osób (policja, straż pożarna, szef ochrony i stewardów). Znajduje się tu monitoring miejski - dostęp do wszystkich kamer w mieście, monitoring stadionu, stanowiska dla strażaków, sprzęt policyjny, podgląd systemu do kontroli biletów, specjalne miejsce dla głównego elektryka. Pan Radosław zaprezentował nam, z  jaką dokładnością kamery na stadionie pokazują obraz bez żadnych drgań i zamazań. Kamery znajdujące się przed kołowrotami rejestrują każdą osobę, która została wpuszczona na stadion. Okazuje się, że bez problemu można z takich kamer rozpoznać osoby, chociażby po zegarku. Osoby odpowiedzialne za monitorowanie przebiegu meczu są szczególnie wyczulone na zachowania odbiegające od normy, nie muszą być to wcale wyszkoleni informatycy. W control roomie, a właściwie w wydzielonej jego części, znajduje się miejsce dla spikera, którego również mieliśmy przyjemność poznać – jest nim p. Grzegorz Surdyk. Warto tu dodać, że na stadionie przy Bułgarskiej znajduje się ok. 80 głośników i 220 kamer!

16.04.2013 26

Zaprowadzono nas również do miejsca, z którego obsługiwany jest system multimedialny stadionu. Obecnie na meczach pracuje tu ekipa WTK oraz osoby, które udostępniają obraz na telebimach. Cały system ogółem kosztował blisko 3mln złotych.

Miejsce dla najważniejszych osobistości, które przychodzą na stadion, znajduje się na trybunie pierwszej, tuż pod sektorem medialnym. Fotele podpisane są imieniem i nazwiskiem poszczególnych gości. Odnaleźliśmy fotel prezydenta naszego miasta, Ryszarda Grobelnego.

Spotkanie na stadionie było historyczne. Pierwszy raz w tym roku podczas naszej wizyty zostały włączone spryskiwacze dbające o jakość naszej poznańskiej trawy. Oby przyniosło to szczęście w niedzielnym meczu!

16.04.2013 37

Jesteśmy wdzięczni pracownikom działu bezpieczeństwa oraz działu marketingu i komunikacji KKS Lech Poznań za wsparcie w organizacji naszego spotkania. Pragniemy szczególnie podziękować p. Radosławowi Frankowskiemu za umożliwienie nam poznania stadionu od strony technicznej. Jest to niezwykle ważne w realizacji celów naszego projektu i pozwoli zrozumieć funkcjonowanie stadionu podczas meczu piłki nożnej. Co więcej, pozwoli to nam w zrozumieniu, jak wiele maszyn i ludzi czuwa nad bezpieczeństwem kibiców podczas meczu.


Olga Kołodziej
(uczestnik projektu „Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJ”)


GALERIA ZDJĘĆ - Spotkanie na Stadionie

 

RELACJA Z 08.02.2013r.
RELACJA Z 19.02.2013r.
RELACJA Z 21.02.2013r.
RELACJA Z 25.02.2013r.
RELACJA Z 15.03.2013r.
RELACJA Z 22.03.2013r.


Mieliśmy możliwość zobaczyć, jak pracują kamery na stadionie i gdzie znajdują się wszystkie serwery i dyski twarde ze stadionu. Ciekawostką jest, że nagranie z jednego meczu zajmuje 10TB miejsca na dysku! Albo, że podczas meczu jest zużywane tyle wody, ile my w domu zużyjemy przez 10 lat, a prąd do zasilania stadionu wystarczyłby do zaopatrzenia małego miasteczka! Takie informacje, jak dla mnie, są bardzo ciekawe i sam chciałbym kiedyś zostać kimś na stadionie odpowiedzialnym za takie rzeczy. Bardzo spodobał mi się komputer, dzięki któremu wszyscy widzą na telebimie obraz. Ciekawe okazało się też to, że na stadionie spodziewałem się profesjonalnych, okropnie drogich komputerów, a tu niespodzianka! Komputer służący do obsługi kamer, posiada system Windows 7, procesor Inter Core I5, 4GB pamięci RAM i został wyprodukowany przez firmę Dell. Tak samo okropnie prosty jest system kontrolowania kamer! Wystarczy kliknąć rysunek jakiejś kamery, żeby mieć do niej dostęp. Myślę, że te odwiedziny stadionu dały mi dużo do myślenia i teraz zdaję sobie sprawę, ile pracy jest tak naprawdę na stadionie.

Bartosz Gbiorczyk


Oprowadzanie było bardzo przyjemne oraz uzupełniło naszą wiedzę na temat wyposażenia i historii stadionu. Było dużo rzeczy, które mnie zdziwiły oraz zaskoczyły. Przede wszystkim ilość kamer mnie zszokowała (ponad 220 kamer na stadionie!!!). Kwota potrzeba na zbudowanie takiego stadionu (800 milionów złotych) była dla mnie również sporym zaskoczeniem. Wycieczkę oceniam za bardzo udaną.

Mateusz Gałka


Według mnie dzisiejszy wyjazd na stadion Lecha Poznań będę bardzo mile wspominać, ponieważ dowiedziałam się i zobaczyłam dużo ciekawych rzeczy. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że mamy tak dobry monitoring. W każdej chwili można zobaczyć, co dzieje się na stadionie podczas meczu lub innej imprezy masowej. Nasza grupa widziała również tablice sukcesów LECHA POZNAŃ. Były tam pokazane zdjęcia i informacje o zasłużonych piłkarzach i pierwotnym wyglądzie stadionu. To, jak teraz wygląda stadion a kiedyś, robi na mnie piorunujące wrażenie, ponieważ nie spodziewałam się, że dawniej na stadion mogło wejść tylko od 6 do 8 tysięcy ludzi (teraz może wejść prawie 43 tysiące osób!!!). Kiedyś nie było trybun, były natomiast drewniane krzesła, a nawet sektory stojące. Ludzie musieli przychodzić na mecz 3-4 godziny wcześniej, żeby zająć lepsze miejsca. Dzisiaj każdy kibic ma wyznaczone miejsce i nie może go sobie zmieniać.

Zuzanna Hauser


Podczas wycieczki na Stadion Miejski w Poznaniu dowiedziałem się wielu bardzo ciekawych rzeczy. Na początku naszej wycieczki zwiedziliśmy stadion. Następnie przeszliśmy do znacznie ciekawszej części, czyli do spotkania z dyrektorem technicznym p. Radosławem Frankowskim. Najbardziej podobał mi się moment, w którym Pan Radosław zabrał nas do control roomu, gdzie pokazywał nam, jak wielkie możliwości maja  kamery na stadionie. Zaznajomił nas również z kosztami zakupu tego nowoczesnego sprzętu. Od zawsze zastanawiałem się również, dlaczego na stadionie przy Bułgarskiej nie ma zamontowanego dachu nad całym stadionem a jest tylko nad trybunami. Również dowiedziałem się, ile kosztowała całkowita budowa stadionu. Zostaliśmy zapoznani również z historią stadionu. Wycieczkę uważam za udaną i bardzo chętnie wybrałbym się tam podczas meczu, aby zobaczyć na własne oczy prace techniczne na stadionie.

Filip Konieczny


Dzisiejsza wycieczka naprawdę miło mnie zaskoczyła. Spodziewałam się, że cała ta teoria na temat stadionu będzie nudna, monotonna i nic nie zapamiętam. Okazało się jednak inaczej. Oprócz tego, że miło spędziłam czas, odkryłam również, jak ciekawa może być ta cała teoria. Nie wiedziałam na przykład, że stadion może być tak świetnie zorganizowany i dopięty na ostatni guzik. Cała akcja z tymi kamerami i monitoringiem była o tyle ciekawa, że właściwie nie trzeba się znać na komputerach. Wystarczy, że jest się bardzo spostrzegawczym i zna się regulamin obiektu oraz imprezy masowej. Fajne było też to, że mogliśmy to wszystko poznać od tzw. „podszewki”. Mogliśmy sami pokierować kamerą, a p. Frankowski dokładnie pokazał nam, jak się włącza telebimy itp. Poza tym, naprawdę nie wiedziałam, że jest ktoś taki, jak ważniejszy sponsor, czy firma mniej ważna dla danej drużyny. Fajna była też makieta wykonana z brązu, która przeznaczona jest dla niewidomych. Jest to na pewno pewnego rodzaju udogodnienie dla ludzi poszkodowanych przez los. Cieszę się, że tak wiele się dowiedziałam. Mam jednak pewien niedosyt, bo wiem, że ze względu na czas byliśmy ograniczeni, a chciałabym dowiedzieć się jeszcze więcej rzeczy o stadionie! Może następnym razem.

Kinga Prais

Podziel się tym tekstem na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Biuletyn Portalu

Patronujemy

ATIPWN2 

Blog

baner na OIM2

Jesteśmy na Facebooku