ATIPWN

PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJ

W ramach pracy nad projektem "eSzkoła - Moja Wielkopolska" realizowanym przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego w partnerstwie z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Ogólnopolską Fundacją Edukacji Komputerowej, goszczono w Gimnazjum nr 22 w Poznaniu redaktora naczelnego serwisu o bezpieczeństwie imprez masowych, p. Bartosza Grduszaka.

Spotkanie miało miejsce 8 lutego br. w siedzibie szkoły, której jedna z nauczycielek wspólnie z uczniami postanowiła zrealizować projekt promujący stewarding w Poznaniu, którego tytuł brzmi „Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJ”.


Grupa składająca się z 12 osób ma za zadanie do końca maja 2013r. zapoznać się z pojęciem stewardingu, dowiedzieć się, czym jest bezpieczeństwo na imprezach masowych, poznać ustawy, rozporządzenia i inne dokumenty dotyczące bezpieczeństwa imprez masowych, zobaczyć od kuchni pracę stewardów i przeanalizować zalety i wady tego zawodu, który na stałe zadomowił się już w przebiegu meczów piłki nożnej w Polsce. Ponadto, uczniowie Gimnazjum nr 22 obrali sobie za cel promocję stewardingu na terenie Poznania i przeprowadzenie badań dotyczących wiedzy przeciętnych poznaniaków na temat stewardów. Nie bez przyczyny gimnazjaliści opisują swój projekt następująco:

Steward. Jakie obrazy pojawiają się w Twojej głowie, kiedy słyszysz to słowo? Samolot, lotnisko, a może miły pan pchający wózek z soczkami? Nic bardziej mylnego, projekt nasz dotyczy stewarda stadionowego.

Jesteśmy grupą 12 poznańskich pyr, które zainspirowane szkolną wycieczką na Stadion Miejski w Poznaniu, postanowiły przybliżyć Wam ideę stewardingu.

Celem naszego projektu jest ukazanie, pomimo wielu słów krytyki, potrzeby stewardingu stadionowego. Tytuł naszego projektu nawiązuje do braku szacunku wobec pracy stewarda.

Pracując nad projektem staramy się udowodnić szerszej społeczności, iż "steward" jest kimś, kto gwarantuje bezpieczeństwo na stadionie podczas meczu piłki nożnej. Co więcej, zajmujemy się szeroko pojętym bezpieczeństwem ukazanym w świetle nauk ścisłych. Naszym przewodnim hasłem jest: "Stewardzi - co by było, gdyby ich nie było, TEJ!"


Spotkanie z p. Bartoszem Grduszakiem (członkiem Stowarzyszenia Edukacja dla Bezpieczeństwa współpracującego z Wyższą Szkołą Bezpieczeństwa w Poznaniu, niezależnym specjalistą ds. bezpieczeństwa imprez masowych, redaktorem naczelnym serwisu www.ochronaimprezmasowych.pl oraz kierownikiem odcinka w KKS Lech Poznań) było pierwszym poważnym krokiem dla gimnazjalistów, którzy realizują projekt. Wszystko bacznie obserwował p. Tomasz Tonder, członek zarządu Stowarzyszenia Edukacja dla Bezpieczeństwa. Spotkanie rozpoczęło się od ogólnego wyjaśnienia, kim tak naprawdę jest steward. Uczniowie zdziwili się, kiedy okazało się, że Stewarding w Polsce działa zaledwie od 2011r.

DSC 0099

W roku 2010 PZPN podjął uchwałę o stworzeniu i wprowadzeniu programu „STEWARDING” na polskich stadionach. (…) W 2011 pierwsi stewardzi już pracowali na stadionach, a szczególnie podczas EURO 2012. Można było zauważyć, że stewarding już funkcjonuje. - powiedział p. Bartosz Grduszak.

Podczas wykładu gimnazjaliści dowiedzieli się czym jest zapewnienie bezpieczeństwa na stadionie. Na pewno większość ludzi pamięta czasy, kiedy chuligaństwo stadionowe, jak to ujął p. Grduszak, było na porządku dziennym. Liczne bójki podczas meczy, dewastacje, scysje miedzy kibicami. Projekt „STEWARDING” został wprowadzony, aby temu zapobiec, podwyższyć jakość obsługi na stadionie oraz sprawić, aby kibicie czuli się bardziej komfortowo.

Jak się dowiedzieli uczestnicy spotkania, Stadion Miejski w Poznaniu, jest jednym z najbardziej rozwiniętych pod względem zapewnienia bezpieczeństwa poprzez ideę stewardingu, jak również wszelakie zaawansowane technologie SASP, DSO, STVD (SASP – System Automatycznej Sygnalizacji Pożaru, DSO – Dźwiękowy System Ostrzegania, STVD – System Telewizji Dozorowej). Poza tym, Stadion Miejski w Poznaniu posiada inne udogodnienia, takie jak własny niezawodny system zasilania plus dodatkowe cztery agregatory prądowe oraz BMS (Building Manager System), który integruje SASP, DSO i STVD w jeden mechanizm, który swoje miejsce ma w tzw. Control Roomie, który usytuowany jest na stadionie. W miejscu tym można m.in. monitorować stadion oraz wykrywać zagrożenie w postaci poszukiwania pseudokibiców.

Podczas prawie 3 godzinnego spotkania, które właściwie nie było tylko wykładem, ale i dyskusją na temat bezpieczeństwa na stadionie (uczniowie Gimnazjum nr 22 byli dobrze przygotowani do spotkania z p. Bartoszem i wielokrotnie dopytywali o szczegóły poruszanych tematów, np. Dlaczego na stadion nie można wnosić butelek? Jak ewakuuje się ludzi z pełnego stadionu? Kogo stewardzi boją się na stadionie najbardziej? Czy panuje rasizm? Dlaczego nie można odpalać rac?), przekazano młodemu pokoleniu wiele istotnych wiadomości, stricte związanych ze stewardingiem, ale i nie tylko. Gimnazjaliści dowiedzieli się, czym różni się impreza masowa od imprezy masowej podwyższonego ryzyka, służba informacyjna od służby porządkowej. Poza tym, uczestnicy projektu „eSzkoła – Moja Wielkopolska” dowiedzieli się, że oprócz stewardów na stadionie dla zapewnienia bezpieczeństwa powinny występować takie czynniki, jak: warunki łączności pomiędzy stewardami i służbami bezpieczeństwa, sprzęt ratowniczy i gaśniczy, ustalony regulamin obiektu oraz imprezy masowej, drogi ewakuacyjne i drogi dojazdu dla służb bezpieczeństwa, policji, karetek, straży pożarnej, zaplecze higieniczno-sanitarne, pomoc medyczna.

Grupa projektowa zdziwiona była faktem, że wśród stewardów 38% to kobiety. Zdaniem p. Grduszaka to kobiety są lepszymi dyplomatami, dlatego lepiej dogadują się z kibicami. Mężczyźni natomiast to lepsi stratedzy. Jednak cały czas nie wiadomo, dlaczego pośród stewardów można znaleźć tak mało kobiet. Pytanie jest na tyle ciekawe, że gimnazjaliści zdecydowali, iż postarają się to zbadać.

Na koniec p. Bartosz Grduszak przedstawił „Imprezy w liczbach”. Uczniowie mogli dowiedzieć się, że impreza masowa to taka, podczas której na 300 osób musi przypadać co najmniej 10 członków służb porządkowo-informacyjnych, natomiast impreza o podwyższonym ryzyku wymaga 15 takich pracowników na 200 uczestników. Te i inne bardzo interesujące fakty, przyczyniły się do niezwykle ciekawej atmosfery spotkania. Pan Bartosz okazał się bardzo sympatycznym rozmówcą, dzięki czemu każdy z uczniów był bardzo zaangażowany w prezentację.

Nie zabrakło również pytania dotyczącego skuteczności polskiego stewardingu na tle innych krajów.

Jako kraj wychodzimy raczej kiepsko na tle areny międzynarodowej. W Anglii na przykład, aby zostać stewardem trzeba przechodzić wiele testów psychologicznych, a także trzeba poznać cechy charakteru danego osobnika. Stewarding jest nowy i słabo rozpowszechniony w Polsce, a już ma słabą opinię. – skomentował p. Grduszak. Według niego to podobnie, jak z policją. Spójrzmy prawdzie w oczy - nie lubimy policji. Nie lubimy nikogo, kto nam nakazuje, zakazuje, ma nad nami pewną władzę. Dlatego właśnie nie lubimy stewardów. – skomentował p. Bartosz Grduszak.

Pod koniec spotkania padło ciekawe pytanie ze strony gimnazjalistów: Czego zawód stewarda może nas w takim razie nauczyć? To z pozoru, powiedzmy sobie, prostoduszne pytanie, dało młodzieży jakże mądrą i pouczającą odpowiedź:

Zawód stewarda może nas nauczyć pokory, asertywności oraz dystansu do siebie. – powiedział p. Bartosz Grduszak.

Wykład przeprowadzony przez człowieka, który sam jest stewardem na poznańskim stadionie, ukazał uczniom Gimnazjum nr 22 wiele niezbędnych aspektów, którymi zajmą się podczas realizacji projektu „Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJ”. Uczniowie zainspirowani tematyką bezpieczeństwa stadionowego byli pod ogromnym wrażeniem wiedzy, jaką posiada p. Bartosz Grduszak i w jak prosty i zrozumiały sposób potrafił przekazać im tyle niezbędnych informacji i faktów dotyczących istoty stewardingu. Gimnazjaliści byli bardzo wdzięczni za spotkanie i już nie mogą doczekać się kolejnych etapów realizacji projektu, a wśród nich spotkanie z ratownikiem medycznym, strażą pożarną, policją i przede wszystkim wizyta na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Na zakończenie spotkania każdy z uczestników tego jakże inspirującego wykładu p. Bartosza Grduszaka otrzymał od KKS Lech Poznań pamiątkową kamizelkę stewarda z EURO 2012. W imieniu uczniów Gimnazjum nr 22 w Poznaniu dziękujemy klubowi za ten jakże szczodry gest.

DSC 0168

 

GALERIA ZDJĘĆ ZE SPOTKANIA

Opracowały:

uczennice Gimnazjum nr 22 w Poznaniu:

Magdalena Kapitańczyk
Aleksandra Kostrzewa
Kinga Prais

pod okiem opiekuna projektu, mgr Iwony Jachnik

Podziel się tym tekstem na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn

Komentarze   

 
+8 #7 RE: PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJADAM 2013-02-24 22:28
Cytuję Adrian:
Kiedyś ich nie było i było fajnie, TEJ. Prawda jest taka, że obecnie stewardzi myślą, że są Bogami na stadionie. Problemem nie są stewardzi sami w sobie... ot praca jak każda inna. Problemem jest to, że Panowie (i Panie) często starają się "uszczęśliwiać" ludzi na siłę....


ADRIANIE
Domyślam się, że jesteś jednym z tych, których STEWARD korzystając ze swojej BOSKIEJ WŁADZY, starał się USZCZĘŚLIWIĆ NA SIŁĘ prosząc grzecznie o nie palenie na trybunie, nie śmiecenie, nie stanie na schodach albo w wyjściu na sektor? A może skonfiskował Ci piwo, albo ćwiartkę którą tak starannie schowałeś?
Cytować
 
 
+8 #6 RE: PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJMamba@Piotr 2013-02-13 16:45
Nie zastraszani i nie zmuszani siłą, ale są w pracy, akurat takiej a nie innej, i w związku z tym wypełniają swoje obowiązki służbowe. Rozumiem, że jeśli nie podoba się Tobie stanowisko, powiedzmy, pani w ZUSie czy pana policjanta, to też uważasz, że do swojej pracy są zmuszani siłą a ich stanowiska służbowe i obowiązki zawodowe są wzięte z rękawa?
Cytować
 
 
+9 #5 RE: PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJBartosz 2013-02-13 12:52
Te dzieci same wybrały temat, który je interesuje.

Wyprany mózg to ma dopiero ten, który atakuje ich pomysłowość i chęć pozyskania wiedzy...
Cytować
 
 
-11 #4 RE: PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJPiotr @Mamba 2013-02-13 09:27
"którzy nie są tam dla własnego widzimisię" Rozumiem, że są zastraszani i zmuszani siłą. tylko przez kogo?? Ktoś z kubu przychodzi i mówi: Albo jesteś stjułardem albo utniemy ci palec??
Cytować
 
 
+9 #3 Hej Kibolu, hej!Mamba 2013-02-12 20:18
Gdybyś doczytał w artykule, cyt :"Jesteśmy grupą 12 poznańskich pyr, które zainspirowane szkolną wycieczką na Stadion Miejski w Poznaniu, postanowiły przybliżyć Wam ideę stewardingu" to może dotarłoby, że to nie pranie mózgu, ale podstawowa ciekawość mądrych dzieciaków, mających trochę więcej w głowie niż chęć klepania za tłumem złośliwości wobec bogu ducha winnych pracowników stadionu, którzy nie są tam dla własnego widzimisię, tylko z powodu kilku ustaw i przepisów, o których pewnie nawet nie słyszałeś.
Cytować
 
 
+10 #2 ProjektMilena JF 2013-02-12 15:33
Bardzo pomysłowy projekt, młodzież powinna nabywać świadomość związaną ze Stewardingiem, żeby w przyszłości choćby zmieniło się podejście do pracowników.. . ponieważ czasami "bogu ducha winni " Stewardzi obrywają z niewiedzy .... pozdrowienia dla Pani Iwony :)

oby tak dalej :)
Cytować
 
 
-14 #1 RE: PROJEKT: Steward chapie, wuchta wiary sapie, TEJAdrian 2013-02-12 13:23
Kiedyś ich nie było i było fajnie, TEJ. Prawda jest taka, że obecnie stewardzi myślą, że są Bogami na stadionie. Problemem nie są stewardzi sami w sobie... ot praca jak każda inna. Problemem jest to, że Panowie (i Panie) często starają się "uszczęśliwiać" ludzi na siłę, przez co dochodzi do niepotrzebnych spięć i sytuacji zagrożenia. Nikt nie zwraca uwagi na to, że steward podejmując interwencje często budzi negatywne emocje nie tylko u osoby, wobec której podejmuje interwencje, ale również u innych osób zgromadzony wkoło. Agresja i poddenerwowanie rozprzestrzeniają się na inny osoby (i sektory) co prowadzi do sytuacji zagrożenia dla wszystkich zgromadzonych na imprezie masowej (ponieważ cierpliwość ludzka kiedyś się kończy). Potem, gdy emocje opadają okazuje się, że Panu stewardowi przeszkadzała fana FC MG... czyli powód interwencji wzięty z KOSMOSU... byle się doczepić... dopóki nie zaczniecie robić porządku w swoich szeregach polegających na wyeliminowaniu osób, które chcą tylko poużywać trochę władzy... to nie macie co wychodzi z taką kampanią do ludzi... za niespełna miesiąc start rundy wiosennej... więc jeszcze jest trochę czasu na zmiany we własnych szeregach.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Biuletyn Portalu

Patronujemy

ATIPWN2 

Blog

baner na OIM2

Jesteśmy na Facebooku